Uncategorized

rewolucja

Najpierw przypomnijmy jak to 15 lat temu Polak pouczał Niemca, że jego system emerytalny jest przestarzały i nie do utrzymania. Więc Polak robi rewolucję, wymyśla proch i czeka na uznanie świata. A świat ryje ze śmiechu tak jak ja to już wtedy. Niemcy mieli takie same problemy, a dzisiaj ich systemy socjalne pękają od nadmiaru pieniędzy mimo, że społeczeństwo się starzeje. Bo to należy poprawiać a nie wymądrzać. Tak się kończy torby papierowe słuchanie amerykańskich mądrali. I to jeszcze nie koniec bo Polak i przed i po szkodzie jednakowo …(daruję słowo).
To samo mamy dzisiaj ze śmieciami. Wprowadza się system niemiecki od końca i bez rozumu. Skutkiem szaleńczej wiary w przetargi będą lasy pełne śmieci i wysokie opłaty.
OFE były też dyskutowane w Niemczech (tzw Riester Rente) ale się nie sprawdziły. Ale nie uważam, żeby to ten system był najgorszą rzeczą. Najgorsze jest opieranie kraju wyłącznie na policyjnym terrorze i niepohamowany wzrost wydatków na terroryzowanie społeczeństwa i siły z tym związane. Bo jak inaczej nazwać ten cyrk z podkładaniem bomb. Jak nazwać te niesłychanie kosztowne i do niczego nieprzydatne ćwiczenia „anty- terrorystyczne”. Wczoraj właśnie owo lądowanie samolotu na wodzie. To może wydać ze 100 milionów na ćwiczenia napadu asteroidy na powiatową siedzibę PiS w Grajdołku.

1. Problemy ZUSu wynikaja z tego, ze ma on zbyt male dochody, jako iz w Polsce jest dzis olbrzymie bezrobocie, zbyt niskie place oraz olbrzymia ucieczka z Polski Polakow w wieku zdolnosci do pracy, a to sa przeciez skutki tragicznie wrecz nieudanej transformacji.
2. Na przykladzie Niemiec widac, ze ubytek ludnosci w wieku zdolnosci do pracy nie zawsze musi doprowadzic do problemow z systemem emerytalnym, jesli tylko ow spadek liczby placacych skladki jest kompensowany wzrostem wydajnosci pracy, a wiec wyzszymi skladami per capita. Tyle, ze w Polsce zbyt szybko ubywa ludzi placych skladki na ZUS oraz zarobki, a wiec i skladki sa w Polsce zbyt niskie per capita, aby wzrost wydajnosci pracy mogl uratowac polski system emerytalny.
3. OFE to jest zwyczajna piramida finansowa polegajaca na tym, ze panstwo zmusza pracujacych Polakow do przekazywania czesci ich realnych zarobkow do prywatnych OFE, ktore zamieniaja owe pieniadze na akcje, czyli inaczej na tzw. papiery (bez)wartosciowe (pieniadz 100% wirtualny), ktorymi pozniej owe OFE spekuluja w kasynie zwanym gielda. Stad wiec Polacy nie maja zadnych realnych pieniedzy w owych „funduszach”, a wiec nie moga oni liczyc na to, ze dostana z nich jakies realne emerytury, gdyz owe „fundusze” po prostu zbankrutuja w momencie, kiedy zaczna one wyplacac emerytury wiekszej ilosci ich „czlonkow”. Niestety, OFE to jest jeden wielki przekret, podobnie jak cala ta polska „transformacja” zaczeta w pamietnym roku 1989, ktora to lezy u podstaw obecnych problemow z emeryturami.

Jak wyżej wspomniano – siewcy wiatru powołali go w celu tzw. reformy torby papierowe . Czy nie sądzi Pan, że – abstrahując od historii/teorii spiskowych – w OFE mamy faktycznie do czynienia z uświęconym prawem sprywatyzowaniem środków przymusowo (ustawowo) łożonych na zabezpieczenia emerytalne? Upraszczając przepływy finansowe: składki INDYWIDUALNE są przekazywane do OFE, które – poza obligacjami – lokują je w tzw. papierach wartościowych giełdy, czyli po prostu są transferowane do korporacji giełdowych. Czy tzw. misie (małe i średnie…) mają jakiś interes, żeby przymusowo pobierane im i ich pracownikom środki dodatkowo stymulowały wzrost np. ich rynkowych konkurentów? To jedynie mała dygresja – wydaje mi się, że idea powołania OFE miała by kłopot z wybronieniem się od ew. zarzutu jej zgodności z konstytucją. Jest taki casus – TK rozpatrywał kwestię konstytucyjności ustawy wprowadzającej NFZ. Wydał orzeczenie, którego sens jest mniej więcej taki, że ustawodawca mając dowolność kształtowania prawa skoro zawiera tzw. umowę społeczną, w myśl której ustanawia przymus pewnych świadczeń na cele publiczne, to tenże ustawodawca NIE MA PRAWA ustanawiać przepisów nieskutecznych. Orzeczenie może i Salomonowe, ale obowiązujące. Tyle o NFZ. Co może Pan powiedzieć o OFE z tego samego punktu widzenia, tzn. skuteczności działania prawa ustanawiającego te instytucje?

Na upadku systemu w którym wysokość emerytury była uzależniona od zarobków najwięcej stracą pracownicy budżetówki, to jedyni beneficjenci systemu fiskalnego, od urodzenia do śmierci papierowe torby.
Pozostali którzy na to robią poczują ulgę. Reszta w rodzinie, gra o sumie zerowej.
Wysokość emerytury państwowej będzie wyższa niż w systemie obecnym najniższa, przy tych samych obciążeniach, dla mnie dobrze.
Ciekawy jestem , jak szybko dług dojdzie do obecnego poziomu, to znaczy ile nam zajmie przejedzenie tej kasy z OFE. Platforma zajebie, a PiS roztrwoni, taki scenariusz przewiduję.
Ale porządzi za tę kasę trochę, będzie rozdawał i wygrywał wybory, razem z SLD, pod pełnymi żaglami pożeglujemy pod próg 55% jak dziś. Na kadencję starczy chyba?

Może zamiast wdawać się w wielopłaszczyznowe spory ideologiczne prowadzone przez osoby/instytucje mniej lub bardziej w sprawę istnienia OFE zaangażowane – skupmy się na priorytecie stanowienia prawa – jego SKUTECZNOŚCI. Nie znajduję bowiem wystarczająco przekonujących argumentów, aby uznać OFE za środek skutecznie zabezpieczający interes czy to tego, komu składkę pobrano, czy też państwa, które jest ponoć gwarantem realizacji umowy społecznej, w tym wypadku – wypłaty świadczeń emerytalnych. Nie można zaakceptować utrwalonego i chorego układu, w którym działalność jakiejkolwiek instytucji wpływa negatywnie na wydolność płatniczą państwa – a tutaj gwaranta emerytur. Być może te prawie 15 lat temu idea OFE miała same „plusy dodatnie”, upływ czasu wyraźnie je jednak zredukował, a kompletna wieloletnia bezczynność i brak tutaj jakiejkolwiek reakcji/korekty ze strony, która ponosi odpowiedzialność za stan i kształt finansów w papierowych torbach publicznych jest świadectwem – nazwijmy to – mentalnej inercji, charakterystycznej u nas dla sposobu sprawowania władzy, niemal obrzędowej tak, jak wiosenne wypalanie traw albo wiązanie psów na łańcuchach.

Uncategorized

fabryka

Skąd ta mądrość i znajomość. Chciałem przeczytać cały wpis ale zrezygnowałem. Bo takich bzdur juź dawno nie czytałem. Anglia, Francja i USA nie byli wcale zainteresowani rozwojem Niemców po wojnie. Marszal plan słuźył USA przede wszystkim wtedy celom propagandowym. Polska miała z tego teź korzystać. Takie były plany. Budget przewidywał 10,1 Miliardów Dolarów. Ta suma była podzielona na 14 państw. Wtym jawiększą pomoc otrzymali Anglicy, Francuzi i Włosi. Najmniejszą stawkę otrzymał agresor Niemiec. To tego doszedł rozbiur Niemieckich fabryk przemysłowych. Po stronie NRD przez Rosję. I jeszcze wielka róźnica Niemiec w stosunku do innych i teź Polski. Podczas odbudowie swojego państwa po roku 1945 otrzymali Niemcy od USA: koce, łóźka polowe, kawę, papierosy, nawet kondomy czyszczenie kanalizacji  i otrzywiscie teź gumę do zucia.

Chyba nigdy nie słyszałeś o Zimnej Wojnie, dzięki której Niemcy stały się znów potrzebne dla Zachodu, a szczególnie USA, co było też głównym powodem darowania Niemcom długów oraz dania im olbrzymiej pomocy w ramach Planu Marshalla. A Polska by i tak nic nie dostała z tego planu, jako że ona Ameryce wtedy do niczego potrzebna nie była.
Poza tym, to dobrobyt Niemiec wziął się ich kolonii: nie tylko w Afryce czy Azji, ale także w Europie! Przecież zabór Pruski to była de facto kolonia Niemiec!
A Polska, przed rokiem 1989, miała przecież całkiem dobrze rozwinięty przemysł, w tym informatyczny (Elwro), elektroniczny (zjednoczenie Unitra), samochodowy (FSO, FSM etc.) czy też stoczniowy i chemiczny. Niestety, kiedy Balcerowicz objął władzę, zlikwidował on większość tego przemysłu, aby nie konkurował on, szczególnie na rynkach krajów III świata, z przemysłem Niemiec. Stąd też to obecne zacofanie Polski względem Niemiec, ale pamiętajmy, że poza Francją, północnymi Włochami, Hiszpanią, Beneluksem i Skandynawią, to reszta Europy jest też mocno zacofana w stosunku do Niemiec. Wielka Brytania jest n.p. zacofana w stosunku do Niemiec o co najmniej 10 lat, a więc nie wiele mniej niż Polska.

W Polsce może i nie uznają, bo to nie jest przecież dyplom ani z Ukrainy ani też ze Słowacji, ale uznają w całym I świecie: od Kanady i USA, przez Japonię i Nową Zelandię, po UK, Niemcy, Francję, Włochy, Hiszpanię, Benelux, Szwajcarię i kraje Skandynawskie. Wystarczy
I co zarzucisz Portugalii? To jest przecież najbardziej zachodni ze wszystkich krajów Europy! Jaki stopień miałeś z geografii?
A co do tych Polaków, którzy żyją dziś w Niemczech z zasiłków, to jest to wynik potężnego bezrobocia w Niemczech, które realnie jest tam dziś dobrze ponad 10%, a więc wielu rodowitych Niemców, często niezłe wykształconych i ze sporym doświadczeniem zawodowym jest tam bez pracy. To, że Gospodarka Niemiec funkcjonuje najlepiej w Europie, nie znaczy przecież, ze funkcjonuje ona dobrze. Ona jest tylko najmniej źle funkcjonując gospodarka pogrążonej od lat w głębokim kryzysie gospodarczo-społecznym Europie.
Poza tym to w Polsce mieszka dziś sporo niemieckich emerytów i bezrobotnych Niemców, jako że w Polsce jest taniej. Inna sprawa, ze ci Niemcy mieszkający w Polsce to są w 99% de facto Polacy, ale dla władz RFN są oni przecież formalnie 100% Niemcami, pełnoprawnymi obywatelami Bundesrepubliki!

Nie mówiąc o tym, źe Niemy nie okradali swoich Sąsiadów aby stworzyć dobrobyt. Co prezentuje nam Polak? Czy istnieją jakieć znane firmy? Inteligentne produkty? Nowo-Bogacze w Polsce nie płacą źadnych podatków, ubezpieczeń, opłat za telewizję lub radio. Tysięcy Polaków źyje w Niemczech na emerytórach, socjalu i kasuje tzw. Kindergeld. Odwrotnie nie funkcjonuje na przyjaźń.

Uncategorized

część

Pieniądz to wynalazek. Cytat – “nawet odległe na pozór zdarzenia i informacje mogą mieć wpływ na nasze życie. Jesteśmy obywatelami globalnej wioski, którą rządzą prawa ekonomii.” – koniec cytatu. Czy coś/ktoś rządzi prawami ekonomii? Jak prawa fizyki mają się do praw ekonomii? Czy prawa ekonomii są zgodne z zasadą zachowania energii: PE ~ PZE, PE=qPZE, gdzie q współczynnik relacji praw ekonomii do praw fizyki. Inwestujesz i o zysk więcej otrzymujesz. Jednak inwestycja i otrzymanie zysku zużywa energię. Zatem jak koszt energii wpływa na wprowadzenie euro? Można zmyślić wiele modeli, które poprzez swoją wadę zobrazują prawa ekonomii, np., wprowadzenie euro “metodą denominacyjną “: zamiast monety 5 zł pojawia się moneta 1 euro, to w idei tylko “nadruk” produkcji monet. Badania miary:Z tym doganianiem Niemców, to radzę nawet nie próbować. Oni są oburzeni słowami “doganianiem Niemców”. moja szefowa mówiła zawsze, że oni nie będą czekali az ich dogonimy. To niezwykle pracowity i racjonalizatorski naród. Emeryci pracują we własnych firmach. Podobno Duda obiecuje, że przejdziemy na euro jak dogonimy Niemców. Nigdy, nigdy to nie nastąpi.Taki Hamburg to potęga finansowa PKB jak Polska. Hamburg to nie fenomen niemiecki, to jeden z prz ykładów. Na stonkę czyli na pomoc socjalną wydaje 45 % budżetu. Z socjalu żyją w większości auslanderzy.

Radykalne obcięcie długu Republiki Federalnej Niemiec i jej szybka odbudowa po drugiej wojnie światowej były możliwe dzięki woli politycznej jej wierzycieli, czyli Stanów Zjednoczonych i jej głównych sojuszników zachodnich (Wielka Brytania, Francja). W październiku 1950 r. przedstawiciele tych trzech państw stworzyli projekt, według którego niemiecki rząd federalny miał uznać długi z okresu poprzedzającego wojnę, jak i te późniejsze. Sojusznicy dołączyli jednak do tego deklarację podkreślającą, że “trzy kraje zgadzają się, aby plan zakładał odpowiednią regulację wymagań wobec Niemiec, którego ostatecznym efektem nie może być zachwianie sytuacji finansowej gospodarki niemieckiej poprzez niepożądane reperkusje czy zbytnie naruszenie potencjalnych rezerw dewizowych. Trzy kraje są przekonane, że niemiecki rząd federalny podziela ich stanowisko i że odbudowa wypłacalności niemieckiej związana jest z odpowiednim uregulowaniem kwestii długu niemieckiego, zapewniającym wszystkim uczestnikom sprawiedliwe negocjacje biorące pod uwagę problemy gospodarcze Niemiec”.
Dług sprzed wojny, którego spłaty żądano od Niemiec, wynosił 22,6 mld marek, wliczając w to odsetki. Dług powojenny szacowano na 16,2 mld marek. Podczas porozumienia zawartego 27 lutego 1953 r. w Londynie, pierwszą kwotę obniżono do 7,5 mld marek, a drugą do 7 mld. W procentach oznaczało to redukcję długu o 62,6 proc.
Co więcej, porozumienie dawało także możliwość zawieszenia płatności, pozwalającą na renegocjację ich warunków, jeśli doszłoby do znaczącej zmiany sytuacji, ograniczającej dostępność źródeł finansowych.
Sojusznicy – wierzyciele poszli na znaczne ustępstwa, wykraczające poza zwykłą redukcję długu, wobec niemieckich władz i tamtejszych zadłużonych przedsiębiorstw, chcąc upewnić się, że gospodarka Niemiec Zachodnich rzeczywiście rozwinie się i będzie stanowić stabilny i ważny element bloku atlantyckiego wobec bloku wschodniego. Punktem wyjścia była zasada, że Niemcy muszą być w stanie spłacać długi utrzymując równocześnie wysoki poziom wzrostu gospodarczego i poprawiając warunki życia społeczeństwa. Jednym zdaniem: spłacać długi, nie zubażając kraju. W tym celu wierzyciele zaakceptowali primo, aby Niemcy spłacali większą część długu w swej walucie krajowej, Deutsche Mark. W mocnych walutach (dolary, frank szwajcarski, funt etc.) miała być spłacona tylko reszta zadłużenia. Secundo, podczas gdy na początku lat 50. Niemcy miały jeszcze ujemny bilans handlowy (wartość import wyższa od eksportu), wierzyciele zaakceptowali, aby ten kraj ograniczyły swój import, mogąc więc produkować dobra, które wcześniej musiał sprowadzać z zagranicy. Pozwalając na tą substytucję importu dóbr, wierzyciele zgodzili się tym samym na ograniczenie swego eksportu w kierunku Niemiec. Tymczasem 41 procent importu niemieckiego w latach 1950-1951 pochodziło właśnie z Wielkiej Brytanii, Francji i Stanów Zjednoczonych, a jeśli dodać do tego import z innych krajów, również wierzycieli, uczestniczących w londyńskiej konferencji (Belgia, Holandia, Szwajcaria, Szwecja), dochodzimy aż do 66 procent.
Tertio, wierzyciele wspierali niemiecki eksport, by ułatwić osiągnięcie dodatniego bilansu handlowego przez Niemcy. Te różne elementy wpisano we wspomnianą powyżej deklarację: “Zdolności płatnicze Niemiec, jej dłużników prywatnych i publicznych, nie oznaczają jedynie zdolności do dokonywania regularnych płatności w markach niemieckich bez wywoływania inflacji, ale także to, że gospodarka może pokrywać swe długi biorąc pod uwagę jej bieżący bilans płatniczy. Odbudowa zdolności escape room Warszawa płatniczych Niemiec wymaga stawienia czoła pewnym problemom, którymi są:
1. przyszła zdolność produkcyjna Niemiec ze szczególnym zwróceniem uwagi na zdolność produkcji dóbr eksportowych i substytucji importu;
2. możliwość sprzedaży towarów niemieckich za granicę;
3. prawdopodobne przyszłe warunki handlu;
4. wewnętrzne działania podatkowe i gospodarcze, które byłyby konieczne w celu zapewnienia nadwyżki eksportowej”.
Poza tym, w przypadku sporu z wierzycielami miały one wchodzić w kompetencje niemieckich sądów. Dobitnie podkreślono, że w pewnych przypadkach “sądy niemieckie będą mogły odmówić wykonania (…) decyzji sądu zagranicznego lub instancji arbitrażowej”. Mogło do tego dojść, kiedy “wykonanie decyzji naruszałoby porządek publiczny” (str. 12 Porozumienia Londyńskiego).
Inny ważny element, obsługa długu została określona w stosunku do zdolności płatniczych gospodarki niemieckiej, biorąc pod uwagę postępy odbudowy kraju i dochody z eksportu – z tego powodu relacja między obsługą długu i dochodami z eksportu nie mogła przekroczyć 5 procent. Oznacza to, że Niemcy zachodnie nie mogły poświęcać więcej niż jedną dwudziestą swoich dochodów eksportowych na spłatę długu. W praktyce Niemcy nigdy nie poświęcali na ten cel więcej niż 4,2 procent swoich dochodów z eksportu (ten najwyższy poziom osiągnięto w 1959 r.). W każdym razie, w miarę jak większa część długów niemieckich była spłacana w Deutsche Marks, niemiecki bank centralny mógł emitować walutę, innymi słowy monetyzować dług. Podjęto także decyzję o wprowadzenia nadzwyczajnego środka: drastycznej redukcji poziomu odsetek, które oscylowały między 0 i 5 procent.
No i wreszcie trzeba wziąć pod uwagę dotacje – w dolarach – przekazywane przez Stany Zjednoczone Niemcom Zachodnim: 1,17 mld dolarów w ramach Planu Marshalla od 3 kwietnia 1948 do 30 czerwca 1952 r. (czyli ok. 10 mld dzisiejszych dolarów), do czego należy dodać co najmniej 200 mln dolarów (ok. 2 mld dolarów współczesnych) przekazanych między 1954 i 1961 r. za pośrednictwem przede wszystkim Agencji Stanów Zjednoczonych ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID).
Dzięki tym nadzwyczajnym środkom, Niemcy Zachodnie bardzo szybko odbudowały swoją gospodarkę, co skończyło się wchłonięciem przez nie Niemiec Wschodnich na początku lat dziewięćdziesiątych i doprowadziło do obecnej sytuacji, gdy to Niemcy mają najsilniejszą gospodarkę Europy.

“Przecież precedensy są: n.p. darowanie Niemcom Zachodnim ich długu przez Amerykę (a tym samym praktycznie resztę świata) na samym początku Zimnej Wojny! ”
To jakieś kpiny. I do tego jeszcze druga wypowiedz typu: “…ale Polska musi gonić Niemcy…”
Róźnica przemysłu wynosi około 150 lat. W więc gońcie nas, ale proszę legalnie.

Uncategorized

stabilnie

Dyskutuje sie o wejściu do strefy Euro – i dobrze bo taką decyzje trzeba prawidłowo przygotowac. NIgdzie jednak nie mówi sie o kursie po jakim wymieniana byłaby złotówka. Mamy tutaj wyraźne dwa sprzeczne interesy. Eksporterów oraz Importerów i konsumentów w kraju. PAl licho zmiany cen. Przecenią się także nasze oszczędności, fundusze i zobowiązania emerytalne itp. Zakonserwuje się poziom emerytur 300 euro przy otwarciu na systematyczny wzrost (ujednolicenie) cen.

Dług jest pojęciem względnym i wirtualnym, jako że jest on z dziedziny finansów, które przecież dziś są głównie wirtualne, jako że większość pieniądza jest dziś w formie elektronicznej i używana jest ona tylko i wyłącznie wewnątrz światowego sytemu finansowego. Co to więc za problem aby zmienić układ bitów w komputerach Banku Światowego czy też Międzynarodowego funduszu Walutowego aby wyzerować ten dług? Przecież precedensy są: n.p. darowanie Niemcom Zachodnim ich długu przez Amerykę (a tym samym praktycznie resztę świata) na samym początku Zimnej Wojny!
A tak generalnie: zadłużona, i to bardziej niż Polska, jest większość państw Strefy Euro, a to, przez najbliższe 30 lat nie mamy szans wstąpić do strefy euro jest obecnie chyba naszym największym atutem.

Nigdy, jako że jest to w praktyce ostateczna rezygnacja z niepodległości ekonomicznej, a więc też i politycznej i kulturalnej, jest to w praktyce oddanie kontroli na gospodarką państwa w obce, tu konkretnie niemieckie ręce. Poza tym gospodarka Polski ma inne potrzeby niż gospodarka Niemiec: Niemcy potrzebują silnej, stabilnej waluty jaką jest dziś euro, aby utrzymać swój poziom rozwoju, ale Polska musi gonić Niemcy, a więc potrzebuje ona innej: słabszej, mniej stabilnej i nieprzewartościowanej waluty, jako że bez umiarkowanej inflacji i sztucznie zaniżonego kursu wymiany niemożliwy jest dla Polskiprzyspieszony rozwój, a więc także i dogonienie najwyżej rozwiniętych gospodarek Europy takich jak n.p. niemiecka.  No nie wiem, czy przy takim długu (900 miliardów) można myśleć o wstąpieniu do strefy euro. Trzeba mieć nadwyżkę budżetową, ale gdy tej nadwyżki braknie, może nawet niezależnie od naszej gospodarki, to co potem. Mamy potężny dług, a trzeba go spłacać, nie ma, że boli. Wiadomo, że najpierw trzeba spłacać dług, a dopiero to co nam zostanie wprowadzić do gospodarki, niewiele nam pozostanie do podziału. Już widzę Polskę w sytuacji Grecji. W takiej sytuacji przez najbliższe 30 lat nie mamy szans wstąpić do strefy euro.

Do Euro warto powrócić w formie dyskusji być może za 10 lat póki co warunki wewnętrzne jak również zewnętrzne nie sprzyjają ku temu by ten temat dalej ciągnąć jako że temat jałowy , chleba póki co z tego nie będzie , a ‘inwestorzy’ przy wypranej kasie nie będą mieli się tak dobrze jak dzisiaj. Nasz ‘guru’ gospodarki czyli niejaki Tusk Donald ogłosił już w Krynicy w 2012 wejście Polski do strefy Euro , ale na szczęście inny ‘guru’ bardziej poczytalni i umoszczeni przy godnościach państwa odebrali to jako żart po kielichu i żartownisia o ile pamiętam pognali z mównicy czy też ambony.. W wyniku zapobiegliwej akcji pognano też Rostowskiego Jacka ze stanowiska 1.5 roku później i euforia ‘euro’ zakończyła się brakiem zainteresowania elyt przy korycie jako ,że złotówka się znaczniej łatwiej obdzielić.

Uncategorized

pasza

Przepraszam za błędne informacje w moim poprzednim wpisie. Myślałem o antybiotykach w znaczeniu leków przeciwbakteryjnych. Te w paszach są zakazane. Tymczasem w międzyczasie Rzeczpospolita ujawniła o jaki antybiotyk dokładnie chodzi. Kokcydiostatyk z grupy antybiotyków jonoforowych. Zatem środek nadal dopuszczony do stosowania jako dodatek paszowy. Nie potrzeba recepty od lekarza weterynarii. Dostępność dosyć powszechna. Użycie powszechne w dużych ilościach w hodowli brojlerów, ale nie tylko. Zdarzały się i zdarzają przypadki zanieczyszczenia w mieszalni pasz.

Z tekstu Rzeczpospolitej, z ktorego podałem cytat, nie wynikało, że paszę skażono celowo.
Redakcja ograniczyła się do informacji, że pasza była skażona substancjami szkodliwymi dla koni – stosowanymi natomiast w paszach (owies) kurczaków rzeźnych  pokój zagadek Warszawa .

Przykładem tego jest ogólnopolska dyskusja polityczna nad stadninami w trakcie której wmawia się ludziom na przykład, że nobilitacją dla państwa polskiego i jego obywateli jest prowadzenie stajni kobyły będącej własnością małzonki perkusisty Rolling Stone.
Przecież to jest robienie sobie z ludzi jaj w zywe oczy.”
Sam nie podejmowałem wcześniej tego tematu (stadniny).
No ale skoro  się na niego zdecydował w zagajeniu do dyskusji to dyskutujemy starając się wyciągnąć z tematu coś pouczającego czy ciekawego.
Ps. Co do ustawki w kosciele świetej Anny… .
To już był autorski pomysł GW, TVN i jakiś niemieckich mediów. Mnie nic do tego wiec też tematu nie podjąłem.

Dlatego też w komentarzach skłaniałem się ku temu by tłumaczyć ową mozliwość zamiany pasz praktyką cięcia kosztów hodowli. Powiedz mi w jakim powaznym kraju prawie cale media goraczkowaly by sie przez dwa dni z blahego powodu, ze dwa stare konie zdechly w jakiejs stadninie. Plus do tego zaraz na drugim miejscu „ustawka” w kosciele sw. Anny. To juz naprawde nie macie wazniejszych problemow? Kiedys to byly by tematy w sam raz dla TEY, 60 min na godzine, Studio 202, itp. a obecnie to przejely media glownego nurtu?

Nie jestem weterynarzem, nie twierdze ze koniom 2.15mg monoezyny na dluzsza mete dobe szkody nie robi. Ale na poparcie zarzutow celowego otrucia 2 koni w ciagu miesiaca w w/w sposob to dowody sa zerowe. Stezenie w owsie < 0.5% stezenia w karmie kurczakow. Kontaminacja. Dosc typowa jesli te same firmy produkuja rozne karmy dla zwierzakow od drobiu po bydlo i konie.
A wiargodnosc Rz mozna ocenic po:
“”"0,43 mg na kilogram – to znacznie przekroczone dawki stosowane u zwierząt rzeźnych”"”
po skontrastowaniu

Uncategorized

statut

Jakież wielkie pole do popisu, aby wydać (no i zarobić!) blisko 400 mln z 1% podatku. Jest tylko jeden mały szkopuł, to obywatel-podatnik. Chce on jednak sam decydować na co wydać 1% z jego podatku. Ale mamy przecież , która stworzy (oczywiście w ramach pożytku publicznego) odpowiedni klimat społeczny, aby członek  mogli z 1% podatku realizować program wodny w Afryce. Tu koniec sarkazmu…bardzo dobrze , że fundacje prowadzą takie wparcie, ale przy publicznym groszu trzeba się dokładnie rozliczyć, też publicznie i podać wszystkie dane łącznie z tym ile fundacje przeznaczają na własne wydatki, jaki mają statut i procedury, etc. Nie można zasłaniać się escape rooms warszawa  prywatnością korzystając z publicznego grosza. Unikniemy wątpliwości, i o to idzie w tezie artykułu. Biadolenie i zasłanianie się cierpieniem nic tu nie ma do rzeczy i nie zastępuje rzeczowych argumentów autora i nie ma sensu aby stawiać autorowi zarzuty. ochani podatnicy, sprawcie żeby te chore dzieci kiedyś mogły zapracować na WASZĄ EMERYTURĘ. Będą to mogły zrobić jeżeli teraz ktoś da im szansę żeby za sprawą ciężkiej codziennej pracy nad sobą (NIE ZABAWY) dogonić rówieśników. To może sprawić WASZ 1%. Wy decydujecie.

okazuje jej zupełny brak wiedzy na temat realiów z jakimi borykają się osoby niepełnosprawne oraz kosztów jakie ponoszą rodzice dzieci niepełnosprawnych, jeśli chcą umożliwić im skuteczną rehabilitację.  escape rooms warszawa 
Są to koszty przekraczające możliwości finansowe nawet dobrze zarabiających rodziców.
W Polsce moja rodzina otrzymuje miesięcznie 153zł “pomocy” Państwa w postaci zasiłku pielęgnacyjnego.
Koszt turnusu to 4500 zł x min 5-6 razy w roku, miesięczna rehabilitacja w miejscu zamieszkania min. 2000 zł.

Mam pytanie do – w jaki sposób rodzice mają zdobyć takie środki, czy mają spokojnie patrzeć jak ich dziecko cofa się w rozwoju, jak zanikają nie rehabilitowane fachowo mięśnie, jak pojawiają się kolejne problemy rozwojowe.
Polskie Państwo patrzy na to ze spokojem – generalnie ma rodziców takich dzieci w głębokim poważaniu, nie bierze żadnej współodpowiedzialności.

Trzeba być oszołomem bez wyobraźni, żeby prowadzić kampanię oszczerstw, która ma się zakończyć odebraniem tej cząstki nadzieji, jaką daje 1%.

Samo zmoblizowanie znajomych i krewnych to również nie jest zadanie proste.
Wymaga wiele wysiłku, czasami mówienia bardzo otwarcie o problemach, które powinny pozostać w rodzinie, nieustępliwej walki o swoje dziecko.

Podsumowanie tych działań stwierdzeniem o nadużyciach jest właśnie nadużyciem. Nadużyciem popełnianym z wątpliwych pobudek i w wątpliwym celu.

polityka

przemilczane

Podam najpierw parę faktów:
Faktem jest, ze dziwne było przemilczenie jakichś zajść przez oficjalne media, co wymagałoby dokładnej analizy.
Dworzec w Kolonii jest pod względem przepustowości pociągów prawdopodobnie największym dworcem kolejowym w Niemczech a może i w Europie, gdzie pociągi jeżdżą przez 24 godziny na dobę. Dlatego tez niemiecka kolej kilka lat temu unowocześniła dworzec, który stal sie dużym centrum handlowo-usługowym czynnym tez 24 godziny na dobę. Te okoliczności skłaniają wielu ludzi do udawania sie tam i spędzania tam wiele czasu. Jest to również dobre miejsce dla obcokrajowców, mających właśnie tam okazję skontaktować się ze swoimi ziomkami i to nie tylko z północnej Afryki.  Czy oburzać się na imigrantów, którzy gwałcą Europejki? Konflikt tragiczny, kiedy feministka i lewaczka musi zmierzyć się z samorealizującą się przepowiednią przeciwników przyjmowania uchodźców. Mówili: przyjadą tutaj gwałcić nasze kobiety i bach! W Kolonii w Sylwestra “grupy mężczyzn o północnoafrykańskiej urodzie” napadały na Niemki. I klops. Co zrobić? Czy stanąć murem za kobietami i natychmiast zażądać ekstradycji uchodźców tam skąd przybyli. A może próbować wytłumaczyć, te nieakceptowalne zachowanie wobec kobiet? To, że kobiety w całej tej sytuacji po raz kolejny zostały potraktowane przedmiotowo. Jako argument, niezbywalny znak, że przeciwnicy imigrantów mieli rację. Co jest soczewką tego sporu, krzywda którą wyrządzono czy sprawcy, których złapano? Nie zauważyłam, by incydenty w Kolonii wywołały potężną dyskusję dotyczącą przemocy wobec kobiet.”
Wiele lat moje dzieci korzystały codziennie z tego dworca w dojeździe do szkoły, Wiele lat korzysta z tego dworca moja żona dojeżdżając do pracy i to w godzinach wczesnoporannych i jak i późnowieczornych. I nie możemy powiedzieć, że to miejsce w jakiś sposób jest przeklęte lub odstraszające. Na ogół dworcowa policja ma sytuacje pod kontrola – o czym świadczy fakt, że parę lat temu mój kolega z Polski będąc w stanie nietrzeźwym wywołał małą awanturę, nawet mógłbym powiedzieć że o charakterze podobnym do zaistniałych ostatnio ( dosyć wulgarnie przystawiał się do kobiet) za co został “ukarany” przez dworcowa policję zakazem wstępu na dworzec na okres dwóch lat. Kiedyś często korzystałem w swoich podróżach również z tego dworca w godzinach nocnych i bardzo często byłem nagabywany o jałmużnę na puszkę piwa i wolałem raczej się z tymi osobnikami nie porozumiewać w ich ojczystym języku, chociaż doskonale jak widzicie go znam. Obecnie już ich, prawdopodobnie dzięki dworcowej policji i obostrzonym przepisom nie ma – co oczywiście nie dotyczy wolno dostępnej okolicy. A jak już jest karnawał to się dopiero dzieje. Ja osobiście nie wypuściłbym kobiety samotnej o 2 w nocy w Sylwestra w skupisko wielu ludzi.

kredyty pożyczki

prowadzenie konta

Od 10 lat mieszkam poza Polską. Miałem tu już studenckie konto w banku, dziś mam swoje prywatne, firmowe i dwie karty kredytowe. Jedynie konto firmowe wiąże się z pewnymi opłatami (dopiero po przekroczeniu ustalonej liczby transakcji na miesiąc itp).

Wszystkie moje i partnerki konta prywatne były i są całkowicie bezpłatne. Wydanie karty, prowadzenie konta, bankowi nawet do głowy nie przyszło by pobierać za to opłaty, bo szybko pożegnał by się ze wszystkimi klientami. Błyskawyczne przelewy też oczywiście są całkowicie darmowe.

Mój obecny bank dopłaca mi nawet za sam fakt, że wypłata przychodzi do nich. Piątak co miesiąc idzie do mnie za nic. O cashbackach itp. na karcie kredytowej nie trzeba chyba wspomninać.

Obecnie na polskim rynku są tylko dwa banki oferujące rachunek, który można uznać za darmowy i bez warunków. Pierwszy to Bank Smart, drugi to Volkswagen Bank. Mamy tam darmowe karty bez konieczności dokonywania płatności bezgotówkowych. Przy czym w Volkswagen Bank można bez prowizji wypłacać z bankomatów tylko kwoty powyżej 400 zł, co jest dosyć dziwnym rozwiązaniem.

Oby dwa te banki są bankami stricte bankami internetowymi. Wśród tradycyjnych banków praktycznie nie ma takich kont darmowych bez warunków. Ostatnio jeszcze wszystkie prawie popodnosiły opłaty za kartę oraz wysokość minimalnych transakcji bezgotówkowych w miesiącu, które pozwalają uniknąć tej opłaty. Niby ma to zrekompensować bankom straty wynikające z niski stóp procentowych. Ciekawe… Z dużych banków jedynie chyba PKO się powstrzymał z Inteligo W Inteligo mamy obecnie wymagane minimalne transakcje bezgotówkowe w miesiącu na poziomie niecałych 100 zł. mBank z kolei podniósł już do 300 zł. Niektóre inne duże banki nawet chwilówki na raty powprowadzał opłaty za prowadzenie rachunków.

W kapitalizmie nie ma nic za darmo, a więc nie ma darmowych kont, a tylko konta z mniej lub bardziej przejrzystymi opłatami! W zeszłym stuleciu, na kongresie statystyków w Bernie, prof. Vilfredo Pareto, znany włoski ekonomista i socjolog, wygłosił referat, w którym mówił on o tzw. naturalnych prawach ekonomii politycznej. Po tym referacie, inny uczestnik tego kongresu, prof. Gustaw von Schmoller, znany przedstawiciel tzw. niemieckiej szkoły historycznej w ekonomii, stwierdził, że jego zdaniem nie ma czegoś takiego jak owe „naturalne prawa ekonomii politycznej” . Pareto nic nie mu wtedy nie odpowiedział, ale uśmiechnął się i ukłonił się. Potem zapytał się on Schmollera przez jednego z jego sąsiadów na tym kongresie, czy Schmoller zna dobrze Berno. Gdy Schmoller odpowiedział mu, że tak, to Pareto zapytał się go wtedy, czy zna on taką restaurację w Bernie, gdzie można by było zjeść za darmo. Elegancki von Schmoller spojrzał z politowaniem i pogardą na skromnie ubranego Pareto (pomimo że Pareto był znany jako osoba zamożna, to nie dbał on o swój wygląd zewnętrzny) i odpowiedział mu, że w Bernie jest sporo tanich restauracji, ale że w każdej z nich trzeba jednak coś zapłacić za jedzenie. Na co Pareto odpowiedział: „a więc jednak istnieją naturalne prawa ekonomii politycznej!”. chwilowki ratalne
Theo Suranyi-Unger, „Economics in the Twentieth Century”, (New York: W.W. Norton, 1931, str. 128 – moje szybkie, a więc niezbyt eleganckie, tłumaczenie z angielskiego).

Kiedy 40 lat temu zakładałem w PKO konto, odsetki wynosiły 3% i nie było żadnych opłat. Dzisiaj za to samo konto (tylko numer się trochę wydłużył)PKO pobiera łącznie ponad 10 zł miesięcznie, a oprocentowanie wynosi 0,01%. Na koniec odsetki miesięczne w wysokości dwa grosze są potrącane w całości jako 19% zaokrąglony do 100% podatek Belki.

gospodarka

gospodarka niemiec

Niemcy okazali się bezwzględni i przebiegli w przejmowaniu przemysłu i produkcji w krajach byłych demoludów. Dziś mają z tego powodu „ogromną kasę”, za którą mogą pozwolić sobie na przyjmowanie imigrantów i rozwój gospodarki. Ale dzieje się to kosztem pauperyzacji społeczeństw tych byłych demoludów, ich zacofania technologicznego i kształtowania się podległości politycznej. Ale kto na to pozwolił? Niestety, ale także Polacy popierając w latach 1980tych i na początku 1990 awanturników z NSZZ Solidarność.  Niezależnie od tego, czy w kraju czy za granicą, w Europie czy poza nią, jedna niezmienna cecha charakteryzuje polskość: Dowartościowywanie siebie przez poniżanie innych. Prześmieszne, kiedy do tego innym przypisuje się własne cechy. Czy ktoś jeszcze używa w ogóle proszków do prania? U mnie w domu od lat ani do prania ani do zmywania proszków się nie używa. Zbyt szkodliwe dla środowiska.

Oczywiście tradycyjnie już za całe zło odpowiedzialne jest USA.
Volkswagen i Deutsche Bank wcale nie oszukiwały. Oprogramowanie fałszujące wyniki testów do samochodów VW zapewne wgrał jakiś amerykański agent i zrobił to wyłącznie w celu skompromitowania niewygodnej konkurencji. szybkie pożyczki online

Są jeszcze płatki mydlane i tzw “szare mydło”. Pamiętam, jak Mama prała w wannie z blachy ocynkowanej, nacierając mokre rzeczy własnie szarym mydłem i następnie tarła je na tarce. Dopiero w połowie lat 60-tych Tata sprawił jej ” Franię” ( z wyżymaczką ) – jaka była szczęsliwa !
Vera – trafne spostrzeżenie. Doprowadziło ono mnie do wniosku, iz USA należy odizolować jako istote “zadzumioną” od zdrowej częscim gospodarki światowej, by uchronić ją od tej samej choroby. Nosicielem tej “zarazy” jest USD dlatego należy go wyizolować i usunąc z “krwioobiegu” ze zdrowej jeszcze części światowej gospodarki. Ponieważ “zarażony” jest jeszcze dość mocny i potrafi siłą ( zbrojnie) zmusić “krnąbrnych” do uleglości dlatego niezbędny jest jednolity front oporu.

gospodarka

podatek

Wysokość podatków zabija popyt, bo trzeba ich ciężar przerzucić na klienta… a że obecnie w każdej dziedzinie jest ostra rywalizacja cenowa, to rentowność firmy przez to też jest już żadna. Do tego jak już wypracujesz jakieś pieniądze to wyrzucasz je w błoto tj na ZUS. Zatrudniłbym dodatkowo dwie osoby od zaraz gdyby ZUS mnie nie zabijał kwotowo przy podpisywaniu umów o pracę. Jeśli byłaby ulga, w ZUS-ie i możliwość przesunięcia części tej marnotrawionej kasy na kaszty zatrudnienia pracowników, to rynek momentalnie by się ożywił.  Prowadziłaś kiedyś firmę? Rozumiem, że nie, bo nie wiesz, o czym mówisz. Owszem, olbrzymia rozproszona konkurencja, która oferuje byle co za małe pieniądze jest koszmarem dla tych, co mają do zaproponowania coś na wysokim poziomie jakości. Oszukują klientów, stosują dumping itp. Tak,a taka konkurencja cholernie przeszkadza.  W tym roku załozyłem działalność. Jako młody człowiek po 30 byłem zdany na siebie i na swoje oszczędności. Wszelkie pomoce finansowe nie były osiagalne, bo zawsze była jakas przeszkoda: albo wiek, albo brak zatrudnienia, albo brak rejestracji w UP. Jako, ze nie prowadziłem wczesniej żadnej działalności mam ulgę w placeniu skałdek do ZUS, ale i tak uważam, ze sa za wysokie. Podatek dochodowy? haha na razie nie ma z czego płacić zaliczki. W tym momencie same koszty i modlitwy o klienta. Niestety supermarkety sa  pożyczki chwilówki  konkurencyjne: marketingowo, ilościowo i najmnie cenowo. Tu produkty nie zawsze sa po niskich cenach, ale niestety supermarkety sa oblegane i dla nich strata jest i tak zyskiem.

Prowadziłam firmę prawie 8 lat ,
8 lat szarpaniny finansowej .
Wszyscy mieli pieniądze …Zus , Us , pracownicy tylko pracodawcy ledwo co zostawało .
W końcu zamknęłam firmę i wyprowadziłam się do Niemiec .
Tu mam spokój finansowy ,pracujemy z mężem i nie musimy się już martwić czy wystarczy pieniędzy na opłaty i życie .
W Polsce panuje złe podejście do firm bo zamiast im pomagać bo to filar finansowy dla państwa to wolą wymyślać co raz to nowsze przepisy , opłaty co prowadzi do upadku i zamykania firm .

pozycjonowanie Warszawa wentylacja