Author Archives: klimaty

deszcz

Długi weekend niestety przeminął pod znakiem deszczu i nie za wiele zrobiłem, jakby nie mogło padać wtedy kiedy trzeba pracować!

Jutro będę kontaktował się z kierbudem co z tym zrobić. Pewne jest to że muszę rozebrać cały szalunek z EPSa! Ale co zrobić z tym podpłukanym piaskiem? Tak żeby się nie narobić mega, żeby nie rozwalać już ułożonego XPSa no i przede wszystkim żeby było dobrze. Macie jakieś pomysły?

Jak głosi jedno z najbardziej trafnych wypompowywanie wody przysłów: “mądry Polak po szkodzie” to dzisiaj rozłożyłem na całej płycie folie:

Długi weekend niestety przeminął pod znakiem deszczu i nie za wiele zrobiłem, jakby nie mogło padać wtedy kiedy trzeba pracować!
Trochę udało mi się porobić w sobotę pomiędzy urwaniami chmury:

W nocy musiało tyle napadać że woda nie nadążała wsiąkać i zrobiło się jej tyle że postanowiła uciec najłatwiejszą drogą z powstałego basenu. Wypłukała piasek którym zasypywałem szczeliny (nie zagęszczony) w wykopach pod EPS i co gorsza zrobiła sobie fose dookoła EPSa a jak wiadomo styropian unosi sie na wodzie no i się qrwa podniósł ! Jakby się podniósł i potem opadł to nic by się nie stało, ale woda wtłoczyła piasek pod EPS i tak został.
Najgorsze jest to że teraz brakuje miejscami podbudowy, max 8cm od krawędzi XPS do środka płyty.

Dzisiaj na koniec dnia pozostała mi jeszcze do poprawienia 1/8 szalunku potem dokończe kłaść XPSa, potem docelowe ułożenie folii i jazda ze zbrojeniem.
Na poniższym zdjęciu widać jak to wygląda po rozebraniu szalunku, dodatkowo ucinam po obwodzie po 0,5m do środka domu XPSa żeby wyrównać ewentualne braki w podbudowie.
Trochę udało mi się porobić w sobotę pomiędzy urwaniami chmury:

wyrównanie

Oprócz rury z wodą zrobiłem też rurę osłonową na kabel elektryczny i trzy aroty fi50 na różniaste kable (bramy, oświetlenia, kamery itp.) no i przede wszystkim kabel 4×0,5 żelowy do neostrady bo net jest tak samo potrzebny jak woda Przyszedł czas na szalunek ze styropianu EPS 100 hydrofobowego (faktycznie woda po nim spływa, nawet jak stał w wodzie to nie za dużo jej wciągnął). Przepis na to miałem prosty, wykopać doły, wlać rzadkiej zaprawy i wypoziomować do sznurka aby wszędzie mieć jednakowy poziom. Styropian u mnie jest wkopany w podbudowę na 18cm – to mało więc przed zalaniem płyty trzeba będzie go czymś podeprzeć.Nie zapomniałem też o czujnikach temperatury – dla przypomnienia, na krawędzi płyty jeden pod podbudową , drugi pomiędzy podbudową a XPS i trzeci będzie pomiędzy XPS a płytą. Jeden też umieściłem na środku płyty pomiędzy podbudową a XPS: Niestety pogoda też nie była łaskawa i było kilka burz i dużo deszczu. Ogólnie podbudowa wytrzymała to wszystko całkiem dobrze, a nawet deszcz ją trochę wyrównał. Niestety nie obyło się bez wypłukań

myślałem że będzie szło szybciej, ale docinanie i klejenie (kleje płyty specjalnym klejem do XPS) i przy okazji wyrównywanie podbudowy żeby styropian leżał idealnie. Myślałem że położę XPSa w 2 dni a tu mi pewnie zejdzie 3-4 dni.
Zanim zabrałem się za budowanie to obejrzałem kilkanaście DB na forum i dużo czytałem o wykonaniu płyt fundamentowych. Nie jest to trudne pogotowie kanalizacyjne Warszawa ale łatwe też nie. Obecny etap jest dość prosty, to jak układanie pokojowych paneli drewnianych, mierzenie i docinanie. Jedynym wyjątkiem jest to że jak się kładzie panele w pokoju to nie wycina się dziur na rury do kibelka

Na chwilę obecną budowa płyty fundamentowej zajęła mi:
- wykop + podbudowa 1,5 dnia
- kanalizacja + przepusty 3 dni
- szalunek ze styro wraz z dniem dzisiejszym 4 dni

Liczę dni jako całe, jeżeli robię coś po pracy to 1 dzień = 2 popołudnia. Dlatego to tak długo trwa…. Wszystkie prace wykonuję samodzielnie, jeżeli jest inaczej to to opisuję.
Koszty podsumuję jak wyleje płytę i wykonam drenaż.

Jak jestem na budowie to zaobserwowałem, że gdy ktoś przejeżdża ulicą to dziwnie się patrzy na moje poczynania. Ostatnio jeden z sąsiadów śmiał się ze mnie że buduje dom tylko ze styropianu – w sumie na obecną chwilę to tak wygląda
Gdy już miałem ścianki boczne to wszystkie szczeliny zapianowałem i zabrałem się za układanie XPS.

kontrakt

biedni lekarze orzecznicy w ZUS dostawali tylko 8,3 tysiące miesięcznie. Tylko ilu z nich przepracowało w ZUS 40 godz. w tygodniu? Pewnie żaden. Przychodzą co drugi czy trzeci dzień na pare godzin, a kase biora jakby pracowali na dwa etaty.

1. To jest brutto, na rękę wychodzi 4tys.
2. To jest czasem jeden/dwa dni w miesiącu. Dostaje za ten 1-2 dni płacę rzędu 250zł na rękę
W tym czasie ma załatawić koło 100< osób . Wychodzi. To nie jest nawet dycha za osobę.
Ile płaci twoja dziewczyna/żona na fryzjera przed imprezą???
Czy podjąłbyś się wydać orzeczenie mające moc prawną za 10-15zł?

3. Skoro jesteś taki chojrak to proszę Cię załóż firmę cudotwórca uzdrowiciel…
Potem usłyszymy w wiadomościach jak uzdrowiciel zamordował dziecko….
Brałbyś 10-15zł od osoby na rękę?

Płace NFZ nie są wysokie acz powyżej przecietnej w systemie opieki zdrowotnej. I to istotnie….
NFZ to kwintesencja nepotyzmu, karierowiczów, układów. W końcu po to stworzyło go SLD, gdzie brali pieniądze od kogo się dało…
Trzy NFZ ma dwie funkcje- kontrola i kontrakty. Nie zajmuje się niczym innym.

Obie te funkcje robi beznadziejne- kontrakty poniżej opłacalności, a kontrole są robione na podstawie widzimiesię kontrolera….
… wbrew np. opinii centerali NFZ, czy wytycznych prawnych.
-> zaskarżenie NFZ kończy się zmniejszeniem kontraktu, więc wyjdzie na swoje i tak i tak…
… nadwykonań nie zapłacą, a warunkiem kontraktu NFZ jest niezależnie od tego ile dali pieniędzy zapewnienie stałej opieki.
Tak izba przyjęć usuwanie awarii kanalizacji  mając kilka set/dziesiąt pacjentów dziennie ma 3 mlny straty/kwartał…
ale jej posiadanie jest warunkiem kontraktu

To co tutaj pokazano to jest wierzchołek góry lodowej. Ogólnie w tzw. budżetówce pracuje kilka milionów ludzi, którzy są bardzo mocno przepłacani i kosztują nas – społeczeństwo dziesiątki miliardów. Mówiąc w skrócie uczciwy pracownik zamiast dostawać 4000 zł, ponad połowę musi oddać na tych pasożytów, więc na życie ma może z 1800 zł.
Pomyślmy teraz, co by było jakby tę armię nic nie wytwarzających ludzi odchudzić o połowę i przenieść pracowników do sfery produkcyjnej. Bylibyśmy w zupełnie innym miejscu. Ten temat powinien być priorytetem dla Morawieckiego.

prąd

U mnie będę miał prąd z PGE, dla 7kW mocy zapotrzebowanej, opłata na miesiąc w granicach 50zł (płaci się od mocy), do tego doszło mi przyłącze kablowe (1200-płatne w Zakładzie Elektrycznym) , moja skrzynka z gniazdkami i zabezpieczeniami (700-płatne u lokalnego elektryka). Jeśli masz sąsiada, który użyczy ci prądu, to jest to najtańsze rozwiązanie. My na początku pożyczaliśmy od sąsiada ( przedłużacz z licznikiem ) i to naprawdę wychodzi najtaniej – zużyliśmy prądu za 10zł  od fundamentów po płytę.  Ja ciągne do tej pory (ok 5 miesięcy) od sąsiada, rozwijam codziennie przedłużacz i podłączam do jego gniazda zewnętrznego, problemów de tej pory nie miałem, ale fakt, sąsiad już się trochę niecierpliwi teraz bo usłyszał że to “handel prądem” i dopytuje kiedy nas przyłączą, a przyłączą chyba na dniach….A jakie z tego mogą być probemy? Słyszałem że ze skarbówką bo powinien mi wystawić fakturę i odprowadzić podatek ale to i tak nie byłoby legalne chyba w więc nie wiem dokładnie…Później mieliśmy już podłączoną prowizorkę i prąd z Taurona – masakra, zużycie znikome a rachunki co miesiąc po 100zł. heine84 ma rację, jeżeli nie budujesz szybko to najlepiej pożyczać bo prąd budowalny jest drogi.  nie sadze żeby stróż zużył zbyt wiele, moje 300kwh to łącznie z pomieszkiwaniem 4-5 osób przez 6 dni w tygodniu ( ekipy budowlanej) w starym domu ( tam mamy m.in termę na wodę która trochę ciągnie, stara lodówkę,farelke itp)

rura

Minusem jest koszt, ale nie tylko.
Od strony praktycznej, to możesz przegrzewać miejsce gdzie będą “schodzić się” wszystkie dobiegi do rozdzielacza ze względu na straszne zagęszczenie. To pole będzie zupełnie nieregulowalne! Pewnie warto byłoby w pewien sposób zaizolować. Ale co to za sens, zalewać w posadzce rury grzejne i je izolować…

Druga rzecz, to przy większych odległościach ogrzewanych pomieszczeń od rozdzielacza może zdarzyć się tak że połowa długości każdej pętli to dobiegi które będą grzać w połowie inne miejsce niż pożądane. I to trzeba poważnie brać pod uwagę. Będą niepotrzebnie także grzały po drodze, czy będą grzały po drodze i trochę mniej tam gdzie będzie ślimak? Przez to że pętle mają po 50mb w porównaniu do pętli 65mb zakupiłem nie 2, ale 4 rozdzielacze, na łącznie nie 18, a 24 sekcje. Dlatego odcinki dobiegowe od rozdzielacza do gdzanego pokoju to maks 2 metry (łącznie 4mb rury), reszta dobiegu jest już ułożona i grzeje po drodze do pętli odpowiedni pokój.

Załóżmy że mamy wszystkie pętle po 50m. Przy pomieszczeniach sąsiadujących z rozdzielaczem przyjmujemy że 100% rury to rura grzejna w posadzce i cała oddaje ciepło. Uzyskujemy odpowiednią deltę i jest tak jak powinno.

Ale równolegle mamy kilka pętli które grzeją dalsze pomieszczenia i czynną długość grzewczą rury mamy np. o 50% mniejszą. Połowa rury grzejnej jest w szarej izolacji, nie oddaje ciepła. Ciepło oddaje tylko 50% rury, co skutkuje mniejszą różnicą między zasilaniem a powrotem.
Skutek: podniesienie temperatury powrotu, a co za tym idzie automatyczne podniesienie temperatury zasilania.
Niestety. W efekcie mamy pogorszenie efektywności pompy ciepła i wyższe koszty ogrzewania.

ALE: aby nie podnosić temp. zasilania, nie podnosimy temp. powrotu poprzez ZDŁAWIENIE o 50% przepływu w pętlach które mają o 50% mniejszą CZYNNĄ DŁUGOŚĆ (reszta w szarej izolacji!)
Efekt temperaturowy osiągamy ale powodujemy większe opory hydrauliczne instalacji i stąd niższą efektywność.
Czyli rozumiem, że poza wyższymi kosztami takiego podziału i tym że teść trochę psioczy że ma tyle rurek do podłączania (  ), to powinno działać i nawet mniej prądu zużywać niż pętle 65mb.
Która z tych dwóch możliwości jest bliższa prawdy? A może jest jeszce jakaś trzecia możliwość?
U mnie pętle wyszły podobnie przy przylacza.com.pl czym odcinki między rozdzielaczem a ślimakiem przechodzą przez korytarz i tam zostały rozłożone równomiernie. Dotyczy to czterech pętli z salonu.

Szum – będzie mniejszy, ale i tak przy takich przepływach zupełnie niewyczuwalny. Szum możesz wyczuć przy rurach zasilających rozdzielacze (na kolanach) jeśli zrobisz je małymi średnicami (np. PP25 PN20).

Plusem jest jak sam wspomniałeś, niższe zużycie energii na pompy obiegowe, opory będą mniejsze.

pętla

Potwierdzam, odkopałem dziś rurę PE w ziemi na działce w szarej otulinie (właściwie to koparkowemu się udało odkopać… na szczęście bez uszkodzenia rury) i mimo ostatnich deszczy była całkowicie sucha, rok po położeniu rur. Ziemia wokół normalnie wilgotna, a otulina szara sucha jak wiór. Z tym ze zaznaczam, że jeszcze pompy ciepła nie włączałem, trudno mi powiedzieć, czy praca PCi może jakoś wpłynąć na wilgotność, tak jak i dłuższy czas użytkowania.  czy jakby wykorzystac wyjscie na DZ i przekierowac jedna lub kilka sekcji do rury ktora nastepnie szla by na wymiennik ciepla do nawiewu lub rekuperatora to jednoczesnie moznaby grzac wode i schladzac pomieszczenia w domu. Takie moje przemyslenie moze ktos sie wypowie za lub przeciw!

Do pompy 7kW (planowany przepływ GZ 1200 l/godz.) zaprojektowałem 24 pętle podłogówki. Czyli w każdej pętli po 50l/h, 0,83 l/min.
W każdej pętli podłogówki po 50mb woda będzie więc spędzać po około 7min.

Do takich przepływów nie ma rotametrów – praktycznie w dostępnych rotametrach różnica między 0,5l/min a 1l/min to ze 2 mm, więc takim rotametrem nic nie wyreguluję.
Czy źle zaprojektowałem obwody, czy rotametry nie są mi przydatne? Tzn. bez rotametrów mam wyregulować, licząc obroty wkładki termostatycznej, bo na skali rotametra to niewiele odczytam przy tak małym przepływie… Wyrzucić rotametry z rozdzielaczy czy gdzieś dostanę rotametry na przepływ maks. 1l/min?

Tylko sprawa jest taka, że pętle trochę krótkie wyszły: 43-50mb. Początkowo kupiłem tanią rurę z marketu w zwojach po 100mb, więc kupiłem rozdzielacze do pętli 50mb i tak zostało (rurę ostatecznie zmieniłem na Wavina… dla świętego spokoju).

Jednak – pytanie – czy takie krótkie pętle mogą mieć jakieś inne wady poza ich dużą ilością i wielosekcyjnymi rozdzielaczami?
Z obliczeń wychodzi mi że powinna dać radę pompa obiegowa 25/6 (24 pętle, 50l/h w pętli, 50mb na pętlę, 1,2m3/h całości przepływu). A przy pętlach 65mb musiałbym stosować pompę obiegową 25/8, która zużywa dużo więcej prądu.

Czy takie krótkie pętle mogą klimatyzacja Warszawa mieć jakieś inne wady poza tym że tak jest drożej ze względu na więcej sekcji? Tzn. czy może szumieć bardziej podłogówka albo jakaś za mała delta T albo coś innego?

Zostaw te rotametry, dzięki nim masz jakąś wiedzę o przepływie (słabą ale masz). Zawór do wkładki termostatycznej nie nadaje się do regulacji przepływu bo od pozycji całkowicie zamkniętej do pozycji zapewniającej te 0,8l/min pewnie nie będzie nawet jednego pełnego obrotu!!
To mniej więcej tak, jakby pedał gazu w samochodzie miał skok 1cm!! Wyobraź sobie jazdę takim autem.
Ale to mały problem – problemem jest tutaj całkowity brak podglądu przepływu. Mniejsza o dokładne wartości.

I tak wszystkie pętle muszą być maksymalnie otwarte na starcie, a dławimy tylko ewentualne nadwyżki mocy dla poszczególnych pomieszczeń.

Pompa obiegowa CO Wilo 25/7 grzeje się do 50*C gdy przepływa przez nią 38*C Czy to oznacza że jest za słaba? Chodzi na 3-cim biegu przy delcie 10*C
Przepływy na rotametrach podłogówki cienizna 1.5l/min pętla co łącznie daje ok. 900l/h nadaje się do wymiany czy pozostawić
Delta na glikolu 5*C tu chyba ok

odpaliłem swoją PCS10 Ekopowera -śmiga już 3-ci dzień
25*C podłogi osiągnęła już po 4h pracy Co mnie martwi zmiana na 28*C
(bo wygrzewam podłogę) powoduje że sprężarka odpoczywa przez naście minut po czym załącza się ponownie miała takie 3 postoje zanim osiągnęła 28
teraz zadane ma 31 ale już nie zaglądałem

wygospodarować

Raczej nie mam takich pomysłów, z których później miałabym rezygnować. Jak coś już robię, to staram się to robić dobrze i długo myślę nad każdym rozwiązaniem. Jak nie wiem, co zrobić to zazwyczaj radzę się fachowców. Polecam – pomogli mi urządzić nietypowa kuchnie z kominem na środku. Efekt jest taki, że dookoła komina mam meble, blat kuchenny, kuchenkę, szafki i półki. Jestem bardzo zadowolona, bo dzięki nim moja mało – funkcjonalna kuchnia stała się naprawdę praktyczna.

1. Dwie umywalki (mąż codziennie rano się goli, a ja maluję).
2. Zmywarka zamontowana wyżej o 60 cm, abym nie musiała się schylać.
3. Plastikowe rurki w ścianach do podłączeń audio-tv.
4. Listwy przypodłogowe wewnątrz których można puścić kable.
5. Przejście z garażu bezpośrednio do domu i do spiżarki (łatwe wyładowanie zakupów).
6. W zlewie kuchennym dodatkowy otwór na podajnik płynu do naczyń, aby butelki nie szczpeciły mi wnętrz (60zł).
7. W szafce pod zlewem koszyk na ścierki (powód j.w)
8. Tuba podblatowa z wysuwanymi gniazdami elektrycznymi (120 zł plus montaż), aby nigdy nie brakło mi kontaktów.
9. Rozprowadzenie grawitacyjne z kominka na górę.
10. Szafki kuchenne zabudowane pod sam sufit, aby nie trzeba było szorować górnych szafek.
11. Zdejmowane obicia na meble, aby można było je prać.
12. Pralko-suszarka lub pralka i suszarka.
13. Grzejnik w salonie w podłodze (kratka), aby nie zabierać miejsaca na ścianie i nie szpecić- 4-5 tys. zamiast 2 tys.
To najważniejsze zmiany w nowym domu, ponieważ teraz tego nie mam i bardzo mi tego brakuje. Tych błedów postaram się nie popełnić…popełnię pewnie masę innych… wiem, że to zabrzmi śmiesznie, ale mam taki sklepik z artykułami elektrycznymi i dodatkami do kuchni i tam chłopak sprowadza różne fajne cudeńka i wynalazki, wejdę w tygodniu i dowiem się o producenta tych tub. Tuba jest podajże 40 lub 50 z 4 gniazdami, montaż tej tuby to pomiędzy 100-150 zł, zależy czy w blacie czy pod blatem (pion czy poziom). A na allegro były te tuby w promocji po 219 zł. Te po 600 zł to chyba z automatycznym wysuwem?

Dlatego ja znalazłam coś tańszego, mam jedynie nadzieję, że nie gorszego….
Natomiast jeśli nie ma jakiejś wyraźnej przesłanki do zamontowania tub (rzeczywiście tanie są ) można pomyśleć o gniazdach podszafkowych po 3, 4 a nawet 5 gniazd w listwie, montowane przy styku szafek i ściany, chyba po około 100 zł w castoramie,  klimatyzacje bielany  ale dokładnie nie pamiętam. Warto poszukać jakiegoś ciekawego rozwiązania, które nie nadszarpnie za bardzo budźetu.

Mnie właśnie osłabia to noszenie drewna, rozpalanie, a potem wywalanie popiołu. Może jak ktoś ma dużą działkę i może wygospodarować miejsce na popiół, to jeszcze, ale u nas nie mam gdzie wyrzucać. No i ściany i firanki brudzą się kilka razy szybciej. Musze uczciwie przyznać, że jak raz nam wysiadł piec gazowy, to dzięki kominkowi udało się przetrwać kilka dni. Ale to było wynikiem niewiedzy po kupnie domu. Nie wiedziałam z jaką częstotliwością trzeba czyścić piec, no i sie zawiesił.

Dodam jeszcze, że mimo ciągłego sprawdzania, mam jakąś fobię, że nie położę się spać póki kominek nie jest wygaszony.

oszczędniej

tez mnie to interesuje bo będę miec jedno i drugie. Pod odkurzacz mam na razie przygotowaną samą instalację, a ktoś mnie już straszył, ze w przewodach bedzie mi się zbierał syf itd, że to nie zdjae rezultatu. Co do wentylacji to myślę ze dobrze zrobiliśmy choć jeszcze nie używamy. Niestety budujemy się w mieście, niedaleko jest droga, z której w nocy dobiega szum przejeżdżających samochodów, przy zamkniętych oknach natomiast tego nie słychać. Gdybyśmy nie zrobili wentylacji to nie dało by się spać w lecie z zamknętymi oknami a tak przynajmniej będzie można spać spokojnie bez hałasu. Ale gdybym miała dom gdzieś na głuchej wsi to sama nie wiem, czy ta wentylacja mechaniczna byłaby taka niezbędna. Jakaś to wygoda na pewno jest bo nie trzeba otwierac wogóle okien ani pamiętac żeby je zamknąć przed wyjściem. Do tego ponoć jakies tam oszćzędności przy ogrzewaniu. Jak jest u was?tez mnie to interesuje bo będę miec jedno i drugie. Pod odkurzacz mam na razie przygotowaną samą instalację, a ktoś mnie już straszył, ze w przewodach bedzie mi się zbierał syf itd, że to nie zdjae rezultatu. Co do wentylacji to myślę ze dobrze zrobiliśmy choć jeszcze nie używamy. Niestety budujemy się w mieście, niedaleko jest droga, z której w nocy dobiega szum przejeżdżających samochodów, przy zamkniętych oknach natomiast tego nie słychać. Gdybyśmy nie zrobili wentylacji to nie dało by się spać w lecie z zamknętymi oknami a tak przynajmniej będzie można spać spokojnie bez hałasu. Ale gdybym miała dom gdzieś na głuchej wsi to sama nie wiem, czy ta wentylacja mechaniczna byłaby taka niezbędna. Jakaś to wygoda na pewno jest bo nie trzeba otwierac w ogóle okien ani pamiętac żeby je zamknąć przed wyjściem. Do tego ponoć jakies tam oszczędności przy ogrzewaniu. Jak jest u was?

Kilka słów do wątku o umywalkach – 2 czy 1 we wspólnej łazience?
Ja na etapie projektu wybrałam opcję, że 1 umywalka na 90 lub 100 cm, ale z dwoma kranami plus spory kawałek blatu m.in. do “robienia się na bóstwo”. Chodzi o to, że mogą jednocześnie korzystać 2 osoby, a jak będę zmywać twarz, to w końcu nie będzie mi woda kapała z łokci na blat / podłogę / szafki… Jestem alergikiem i nie używam chusteczek do demakijażu i m.in. z tego powodu muszę obficie spłukiwać wodą namydloną emulsją twarz.

A i na bidet miejsce musowo jest.

W małej toalecie dla gości obowiązkowo pisuar z klapką – na stanie mamy 2 synów i trzeciego w planach

Z owym kominkiem tak samo :
przecież brudzi się, sypie, trzeba kupić i magazynować drewno, wysypywać popiół, czyścić szybę… ale dla pewnych ludzi jest wręcz niezbędny !
Kochają tę magię ognia i nie wyobrażają sobie bez niego domu.

Po prostu to co, dla jednego jest niezbędne do życia… dla drugiego jest zbytkiem lub śmieszną fanaberią.

i zgadzam się w 100% – czym byłoby życie bez psa… i bez kominka, ogródka, drugiej łazienki (lub wc) czy garderoby … choć niektórzy wolą koty, a kominek uważają za zajmujący miejsce ( choć sam kot pewnie byłby dumnym posiadaczem ciepłego pieca kaflowego)

o gustach i potrzebach trudno dyskutować, można ewentualnie słuchać i rozważać

izolacje

Ja położyłem pod kominkiem styropian chociaż hydraulicy, wylewkarze i kto tam jeszcze twierdzili uparcie że się nie daje, ale na pytanie dlaczego jakoś żaden sensownych argumentów nie miał.Wszyscy zgodnie mówili że to waży ze 300kg i wylewka może pękać, ale jak na kanapie siądzie 4 osoby po ponad 100kg każda i taka kanapa stoi na 6 malutkich nóżkach to jaki nacisk jest w tych miejscach i co ??
Kanapa powinna się zapadać w podłodze a tu nic.przeciez mozna zrobic wyleke na perlicie i wtedy wylewka jest izolowana i nie potrzeba zadnych styropianow ani pap,trzeba tylko troche pomyslec co tez zrobilem budujac komnek .

dobra zamykajac dyskusję:
- zdania są podzielone odnośnie dawania izolacji pod kominkiem (choć ja argumentów się nie doczekałem)
- żadna izolacja termiczna nie ucierpi w skutek wysokich temperatur w komorze obudowy kominka jeżeli jest on dobrze zrobiony
- nie warto strzelać focha gdy ktoś inny ma inne zdanie

a wracając do tematu tego wątku – nigdy więcej balkonów i różnicy poziomów w ciagach komunikacyjnych gdy są małe dzieci (jeszcze nic się nie stało, ale.

Przed wylewkami rozmawiałem z kolegami mającymi kominek, i oczywiście nie mającymi pod tymi kominkami styropianu.

I zgodnie mówili że drugi raz by na pewno dali ocieplenie pod kominkiem bo w zimie nie da się podejść boso w pobliże kominka, bo taka jest podłoga zimna wokół.
Jako że kominek mam tylko rekreacyjnie a nie kotłownia w salonie to przez 99% zimy jest to po prostu wyziębianie domu.
A weźmy taki samochód, niektóre po 2tony ważą i na czym stoją ? na 4 małych prostokątach o bardzo małej powierzchni i co nie wpada wam w podłogę ? no u mnie też nie.

mostek

Oczywiście, ze są inne materiały. Ale mówimy tutaj o styropianie. I bynajmniej o elewacyjnym tylko o podlogowym, który ma już jakąś gęstość. W ostatnim muratorze tez o tym pisali.
Sa rózne techniki budowy i rózne zasady jakimi sie kieruje wczasie budowy. każda ma plusy ujemne i plusy dodatnie. Dopiero po kilku dobrych latach albo i dłuzej można powiedziec, ze tak czy inaczej by sie nie zrobiło. Ale wówczas sa już nowe materiąły do budowy o innych parametrach. Trzeba wiec wypośrodkowac rózne teorie i praktyki, a coś trzeba wybrać. Więc stweirdzenia typu “popłynąlęś” itp. nie sa chyba na miejscu. to jest i mam nadzieję pozostanie na wyższym poziomie niż wskazywanie komukolwiek innego spojrzenia na rózne techniki.

a kto Ci dał uprawnienia do krytykowania kogokolwiek?

toczycie bój ale niestety nie macie racji …….
W miejscu gdzie będzie stał kominek nie daje się ocieplenia i każdy instalator lub producent kominkow wam to powie -oczywiscie nie chodzi tu o te 200 C bo to akurat jest bzdurą .

Kolego  jeśli cie nie przekonuje argument o termoizolacyjnosć papy termozgrzewalnej to proponuje zrobić prosty test – Na gołą wylewke połóż papę a obok na gołą wylewke polóż zwykłą folię budowlaną . Potem stań stopą (też gołą ) na papę a potem folię tak powiedzmy na minutę – ide o zaklad ze poczujesz bardzo ,ale to bardzo duzą róznice na korzyść papy – po prostu od papy będzie” biło” cieplo a od folii przenikliwe zimno -wiem bo sam to wielokrotnie sprawdzalem dotykając lub siadając na papie – sprawdź ,przekonasz się .

dojrzały poziom dyskusji polega min. na wymianie wiedzy gdy jedna ze stron nie ma racji.
napisałeś o :
-temp 200 C – nie jest prawdą gdy kominek jest dobrze zbudowany
- braku izolacji termicznej – sztuka budowlana zna wiele materiałów i każdy styropian mający odpowiednie parametry można zastosować – bo nikt tu o fasadowym nie myśli. Tendencja jest taka że inwestorzy unikają mostków cieplnych – a ta tez powoduje że on się pojawi i to bardzo duży.
ot tyle lub aż tyle.

Co to znaczy nie daje się? Kto nie daje? Ty? Polacy? Wszyscy? I dlaczego “się” nie daje? Bo zbyt wysoka temperatura, czy też może dlatego, że zbyt duży ciężar kominka?
napisał, że styropianu nie można  pogotowie kanalizacyjne Warszawa dać pod kominek z powodu wysokiej temperatury i ja się z tym nie zgadzam. Być może nie należy dawać styropianu pod kominek z jakichś innych powodów, ale temperatura na pewno nie jest jednym z nich. Nie ulega też wątpliwości, że pozostawienie podłoża pod kominkiem bez izolacji termicznej stwarza duży mostek termiczny.

Żeby coś dodać do tej rozmowy to napiszę, że papa nie jest materiałem termoizolacyjnym jej współczynnik przenikania ciepła to ok 0,18 W/m2
podobnie do okładziny PCW a styropianu to ok rząd wielkości mniej.

U mnie pod kominkiem z wylewki wystaje rura wentylacyjna doprowadzająca powietrze wykonana z plastiku i pomimo mocnego grzania nic się z nią nie dzieje.

to dlaczego nie ocieplasz swojego domu papą? Zastanawiałeś się nad tym? Albo nad tym dlaczego nikt nie ociepla domu papą, tylko wełną lub styropianem?

Papę odczuwasz jako cieplejszą niż folię ze względu na różnice ciepła właściwego obu tych materiałów. Niestety to jeszcze nie oznacza, że papa jest dobrym izolatorem termicznym (a musiałaby być genialnym izolatorem, żeby przy swojej grubości zniwelować mostek, który powstaje po zrezygnowaniu ze styropianu).
co to znaczy własną krytykę? Własna krytyka to jak się samemu siebie krytykuje!. Chyba masz na myśli cudza krytykę?
Ale to juz mały szczegół, który można wyciagnac po wnikliwej lekturze .
Nie musisz się zgadzac z moimi zdaniem, bo takiej potrzeby nie czuję, ale też oczekuję odpowiedniego dla ludzi dojrzałych poziomu dyskusji.
Jeśli chodzi o temperaturę wewnątrz obudowy to zatrzymuja ją izolacja czy to z wełny+folia czy to inne płyty izolacyjne.
I tym miłym akcentem życzę miłych wspomnień z budowy własnych domów.

pozycjonowanie Warszawa wentylacja