czysto

w tym roku i mieliśmy podobne dylematy co do kominka. Jest to na pewno ozdoba salonu i miło się siedzi, ale ma kilka mankamentów.
Jakkolwiek rozrysowywałem rozmieszczenie salonu (sporego), nie dało się wszystkiego ustawić, bo to jest niezła zawalidroga.
Do tego koszt: porządny wkład, marmury, piaskowce, komin systemowy.
Rekuperacja jest sporym plusem bo pięknie sama rozprowadzi to ciepło wszędzie, ale moc kominka jest na tyle duża, że szybko zrobi się za ciepło w solidnie ocieplonych budynkach. I co wtedy, uchylać okna?
Sporo ludzi, których znam, którzy mają kominek w nowych domach za ciężkie pieniądze jakoś przyznają, że korzystają z niego od święta. Czasami jest wewnątrz romantyczna świeczka. Narzekają, że jasne kanapy się brudzą od wybierania popiołu, no i nie ma czasu napalić. A powyżej oczywiście płaszcze wodne i cuda boskie.

- posadowienie: płyta fundamentowa, 30cm xps od spodu.
- zasilanie c.o. c.w.u – pompa ciepła, wodna podłogówka, kolektor pionowy ( działa z bardzo wysokim poziomem wód gruntowych w okresie wiosna/zima)
- wentylacja: GWC rurowy około 60m, rekuperacja co najmniej 80% rzeczywistej wydajności
- izolacja ścian, dachu do poważniejszych przemyśleń wedle idei o kosztach eksploatacji.
- okna, raczej skupie się na samych ramach, minimalizując potrzebę okien otwieranych. Martwi mnie ilość przeszkleń, jakieś sensowne pomysły odnośnie ilości aby bilans energetyczny nie był zbyt zyskowny kiedy to nie jest potrzebne.
- uźródło wody: studnia głębinowa
- kanalizacja: biologiczna oczyszczalnia ścieków

Więc w końcu przełamałem się i zdecydowałem, że zostajemy trend-setterami bez kominka z 20000 w kieszeni.

Co do okien dachowych to też miałem ambitne zamierzenia uniknąć ich w ogóle w dachu dwuspadowym, robiąc po jednej stronie w środku pomieszczenia inne niż pokoje, a po drugiej, w środku, dużą lukarnę z dachem pulpitowym. Jednakże nakładało to spore ograniczenia i w końcu kolega architekt mnie przekonał, żeby podejść do tego bardziej realistycznie.
Jest to oczywiście mostek termiczny, ale w domu się ma w ścianach klikadziesiąt metrów okien, z reguły z U w okolicach 1,1 i jakoś nie rujnuje to bilansu energetycznego. Dom jest w końcu do mieszkania i jest to niewątpliwy komfort mieć duże przeszklenia, więc te kilka okien w dachu U=1,4 nie jest problemem, a kupowanie pasywnych za te pieniądze już jest kompletnie bez sensu, bo nigdy się nie zwróci. Za to problemem przy oknach w dachu jest przegrzewanie poddasza, z czym się walczy budując wentylowane połacie. Dlatego uważam, że dobrze jest akurat tutaj nie oszczędzać i szarpnąć się na pełne zewnętrzne rolety do każdego okna, bo inaczej podczas upałów zniweczy to efekt dobrze ocieplonej wentylowanej połaci.

Comments are closed.

pozycjonowanie Warszawa wentylacja