rura

Minusem jest koszt, ale nie tylko.
Od strony praktycznej, to możesz przegrzewać miejsce gdzie będą “schodzić się” wszystkie dobiegi do rozdzielacza ze względu na straszne zagęszczenie. To pole będzie zupełnie nieregulowalne! Pewnie warto byłoby w pewien sposób zaizolować. Ale co to za sens, zalewać w posadzce rury grzejne i je izolować…

Druga rzecz, to przy większych odległościach ogrzewanych pomieszczeń od rozdzielacza może zdarzyć się tak że połowa długości każdej pętli to dobiegi które będą grzać w połowie inne miejsce niż pożądane. I to trzeba poważnie brać pod uwagę. Będą niepotrzebnie także grzały po drodze, czy będą grzały po drodze i trochę mniej tam gdzie będzie ślimak? Przez to że pętle mają po 50mb w porównaniu do pętli 65mb zakupiłem nie 2, ale 4 rozdzielacze, na łącznie nie 18, a 24 sekcje. Dlatego odcinki dobiegowe od rozdzielacza do gdzanego pokoju to maks 2 metry (łącznie 4mb rury), reszta dobiegu jest już ułożona i grzeje po drodze do pętli odpowiedni pokój.

Załóżmy że mamy wszystkie pętle po 50m. Przy pomieszczeniach sąsiadujących z rozdzielaczem przyjmujemy że 100% rury to rura grzejna w posadzce i cała oddaje ciepło. Uzyskujemy odpowiednią deltę i jest tak jak powinno.

Ale równolegle mamy kilka pętli które grzeją dalsze pomieszczenia i czynną długość grzewczą rury mamy np. o 50% mniejszą. Połowa rury grzejnej jest w szarej izolacji, nie oddaje ciepła. Ciepło oddaje tylko 50% rury, co skutkuje mniejszą różnicą między zasilaniem a powrotem.
Skutek: podniesienie temperatury powrotu, a co za tym idzie automatyczne podniesienie temperatury zasilania.
Niestety. W efekcie mamy pogorszenie efektywności pompy ciepła i wyższe koszty ogrzewania.

ALE: aby nie podnosić temp. zasilania, nie podnosimy temp. powrotu poprzez ZDŁAWIENIE o 50% przepływu w pętlach które mają o 50% mniejszą CZYNNĄ DŁUGOŚĆ (reszta w szarej izolacji!)
Efekt temperaturowy osiągamy ale powodujemy większe opory hydrauliczne instalacji i stąd niższą efektywność.
Czyli rozumiem, że poza wyższymi kosztami takiego podziału i tym że teść trochę psioczy że ma tyle rurek do podłączania (  ), to powinno działać i nawet mniej prądu zużywać niż pętle 65mb.
Która z tych dwóch możliwości jest bliższa prawdy? A może jest jeszce jakaś trzecia możliwość?
U mnie pętle wyszły podobnie przy przylacza.com.pl czym odcinki między rozdzielaczem a ślimakiem przechodzą przez korytarz i tam zostały rozłożone równomiernie. Dotyczy to czterech pętli z salonu.

Szum – będzie mniejszy, ale i tak przy takich przepływach zupełnie niewyczuwalny. Szum możesz wyczuć przy rurach zasilających rozdzielacze (na kolanach) jeśli zrobisz je małymi średnicami (np. PP25 PN20).

Plusem jest jak sam wspomniałeś, niższe zużycie energii na pompy obiegowe, opory będą mniejsze.

Comments are closed.

pozycjonowanie Warszawa wentylacja