Monthly Archives: October 2014

Uncategorized

przesłanie

Myśmy nie ochrzcili swojego syna i nie posyłali na religię, czasem sobie tam chadzał, bo lepiej to, niż siedzieć na szkolnym korytarzu, no bo przecież religia nie może być na początku lub na końcu (no a jakby była jakaś zbłąkana owieczka…), jednak takie jego zachowanie spotkało się z naszą delikatną dezaprobatą. Dało się. Syn nie ma żadnej traumy – właśnie byłem go o to spytać, żeby być pewnym. W kwestiach światopoglądowych nie wydaje się możliwe bycie “za” i “przeciw”, więc uważam, że to rodzice skrzywdzili dziecko. Jak? Jak mogli je narazić na full-kontakt z “klechistanem”? dokładnie tak, tu chodzi o pranie mózgu i kontrolę nad procesem edukacji poprzez niezależnego od władz oświatowych funkcjonariusza “Partii” majacego jednak potężny wpływ na obsadę stanowisk w szkole, zwłaszcza w mniejszych osrodkach. ubocznym skutkiem jest wychowanie cynicznych obywateli ktorzy doskonale wiedzą co to sa “wartości”…

Trudno byłoby wytłumaczyć dziecku czym jest grzech pierworodny, dlatego prawdopodobnie katechetka odwołała się do takiej metafory. I nie zmyje go bycie grzecznym. Tylko chrzest ma taką moc.
Mogę zrozumieć, że dziecko było lekko zszokowane tym, że jest naznaczone jakąś czarna plamą, ale to nie zmienia faktu, że katechetka nie mogła uniknąć tego tematu.
Nawiasem mówiąc ja nie chodziłem na religię od czwartej klasy szkoły podstawowej aż do skończenia liceum ( a było to przed reformą oświaty) i nie przeszkodziło mi to w odnalezieniu drogi do Jezusa.
Nigdzie nie ma obowiązku posyłania dzieci na lekcje religii, natomiast jeżeli się już je posyła, a rodzice nie rozumieją czego się tam naucza to nie można się dziwić, że dochodzi do nieporozumień. nie przygotowujemy dzieci do komunikacji z innymi, nie wpajamy higieny rozwiązywania konfliktow, sporów tylko do poczucia winy i uległości jako kary za grzech pierworodny. To jest okrutne dla małej istoty pełnej zaufania. A Koscioł, no cóz, już dawno wie że baranki boże ida na umysłową rzeź jeśli w nich poczucie winy zaprogramować.
Na marginesie, za młodu wydawało mi się, że Polacy to taki gościnny i odważny – waleczny naród (taką mi serwowano papkę mitologiczną). Może bym wierzył do dziś, gdyby właśnie nie całkiem powszechny serwilizm i lizusostwo Polaków. Szczególnie jest to wyraźne wśród Polaków za granicą.

pozycjonowanie Warszawa wentylacja